Zimą mój organizm wręcz domaga się ciepłych i rozgrzewających zup. Czasem gotuję tradycyjną pomidorówkę lub ogórkową, czasem zdarza mi się przygotować gar zupy "wszystko-co-było-w-lodówce-i-trzeba-to-zjeść", niekiedy sięgam po przepisy z książek kucharskich, ale najbardziej lubię przepisy, które zamieszczają inni blogerzy. A że przemaglowałam w ostatnich miesiącach zupę z selera, marchwi, porową, a także czosnkową, przyszedł najwyższy czas na wykorzystanie buraka!
Przepis prawie idealny wpadł mi w oko na blogu Liski z White Plate – tak samo, jak autorka, uwielbiam zupę buraczkową ze smażonymi ziemniakami i cebulą, więc postanowiłam wypróbować jej recepturę. W przepisie zmieniłam jedynie śmietankę na mleko kokosowe (kto jeszcze nie próbował połączenia buraków z kokosem, niech szybko nadrabia!) i dodałam smażone jabłka z majerankiem. Na michę takiej zupy skuszą się nawet ci, którzy zazwyczaj reagują na buraki skwaszoną miną. Musicie uwierzyć mi na słowo, że to połączenie nie daje o sobie zapomnieć.




