PRZENOSINY

Zapraszam na mojego nowego bloga http://klaudiaosiak.pl oraz na newsletter!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biszkopt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biszkopt. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 listopada 2015

Wegański tort idealny

Blog skończył rok, więc czas na świętowanie! Nie mogło obyć się bez tortu, to chyba oczywiste? Chciałam przygotować coś specjalnego, co na długo zostanie w pamięci i z chęcią będzie sięgało się po kolejne kawałki. I tak oto, po kilku próbach, kilkunastu degustacjach, ochach i achach jest  tort idealny.
Kakaowy biszkopt, który za każdym razem wychodzi idealnie wilgotny (nie mylić z zakalcowaty!), kwaśny dżem owocowy i słodki orzechowo-kokosowy krem to połączenie idealne. Nie jest to danie dietetyczne, jednak sprawdza się świetnie przy wyjątkowych okazjach. Przy tym jest bardzo prosty i nie wymaga trudnych do dostania składników. Gotowi na niebiańską rozkosz?




wtorek, 18 sierpnia 2015

Najlepszy wegański biszkopt ze śliwkami

Zawsze latem, kilka minut po południu, mój tata wraca z pracy z torbą pełną owoców. Czasem krzyczy do mnie "Klaudia, borówki ci kupiłem!", albo "Gotuję kalafiora, chcesz kawałek?", ale najczęściej słyszę "Słuchaj, kupiłbym śliwki. Zrobiłabyś ciasto?". To już pewnego rodzaju tradycja, której nie przerywam; sama bardzo lubię zapieczone w cieście te kwaśne fioletowe kulki. Choć najbardziej lubimy ciacho drożdżowe z toną kruszonki, przyszedł czas na zmianę. W tym roku to ja wyszłam z inicjatywą i nie pytając nikogo o zdanie poszłam na bazarek po dojrzałe śliwki, bo od paru dni chodził mi po głowie przepis upatrzony u Readeat. Skompletowałam składniki (co przy moim roztrzepaniu nie jest takie łatwe) i upiekłam ciasto. Przed Wami mój pierwszy wegański biszkopt, który smakował tak, jak powinien.

Ciasto ma piękny, żółty kolor, ale nie czuć w nim ciecierzycy, która jest głównym składnikiem. Co najważniejsze, nie jest zakalcowate i pięknie rośnie. W miejscach, gdzie powtykane są owoce, jest przyjemnie wilgotne. Ja się zakochałam i wiem, że na stałe wejdzie do naszego rodzinnego repertuaru. Wy też się skusicie?