PRZENOSINY

Zapraszam na mojego nowego bloga http://klaudiaosiak.pl oraz na newsletter!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 listopada 2015

Wegański lunchbox #3 / Twarożek z nerkowców, pieczone buraczki i awokado

Dziś na blog wjeżdża klasyk gatunku – poczciwa kanapka z twarożkiem! Choć weganie nie jadają nabiału, to z paru roślin i przypraw da się przygotować pastę o podobnym charakterze. Jeśli poda się ją z ulubionym pieczywem (u nas ostatnio króluje chleb żytni ze śliwką), pieczonymi burakami i awokado, otrzymuje się kanapkę godną naśladowania! Śmiało zawijajcie je w papier, zabierajcie do pracy czy na uczelnię i częstujcie znajomych. Nie spotkałam jeszcze nikogo, kto by się im oparł.




czwartek, 8 października 2015

Wegański pasztet grzybowy z jabłkiem

Czy u Was też grzyby tak bardzo obrodziły w tym roku? Gdzie nie spojrzę, tam widzę starsze panie i panów z wiadrami pełnymi prawdziwków, maślaków albo podgrzybków. W drugiej ręce trzymają wiklinowe kosze z maleńkimi, czerwonymi jabłkami, pewnie nazbieranymi w opuszczonym sadzie. 
Nie ma co się dziwić  w końcu jabłka i grzyby to smaki jesieni, choć rzadko występują w duecie. Jabłka oprósza się cynamonem, a grzyby starannie nawleka na nitkę, by zdążyły wyschnąć do Wigilii.

A co wyjdzie z połączenia tych, na pierwszy rzut oka niepasujących do siebie, składników? Ja postawiłam na pasztet, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Jesienne smaki, zapieczone z kaszą jaglaną i soczewicą, nadają się nie tylko na kanapki, ale także do krojenia na plasterki i zajadania z sosem. Można też zrezygnować z włączania piekarnika i przygotować pastę kanapkową. Bez znaczenia, jaką formę wybierzecie, koniecznie spróbujcie połączenia jabłek z grzybami, rozmarynem i białym pieprzem, a na pewno się nie rozczarujecie.



piątek, 24 lipca 2015

Wege bekon

Zdaję sobie sprawę, że to szaleństwo. Żaden wege bekon nie będzie prawdziwym bekonem, ale jak nazwać coś, co chrupie, smakuje wędzonką, jest odrobinę słodkie i nadaje się do jedzenia ze słonymi potrawami, a także ze słodkimi?  Moją pierwszą myślą jest bekon i tak też postanowiłam nazwać to...coś. Próbowałam podobnie przygotowanych płatków w Berlinie (o, tutaj o tym wspominałam: klik), na super tłustych pączkach, ale wtedy coś mi w nich nie pasowało (chyba były za mało przypieczone). Dopiero w domu udało mi się uzyskać bekon, od którego nie mogę się oderwać. W głowie mam kilka potraw, do których chcę go wykorzystać, ale jeśli dalej tak pójdzie, to z planów zostaną nici – co nie wejdę do kuchni, to podkradam troszkę ze słoika.

Jedyne, co może odstraszać od zrobienia tego przepisu, to dostępność składników. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma w domu dym wędzarniczy (po wylaniu którego mieszkanie śmierdziało wędzonką przez dwa dni), czy płatki kokosowe. Zanim udało mi się zrobić ten przepis obeszłam kilkanaście sklepów z eko żywnością, by zdobyć wszystkie składniki, ale uwierzcie mi, warto było poświęcić trochę czasu. To co, odpalamy piekarniki? :)

czwartek, 18 czerwca 2015

Wegańskie placki ze świeżym groszkiem

Jakiś czas temu woda z puszki po cieciorce zaczęła robić szał w wegańskiej blogosferze. Okazało się, że płyn, który przez wiele lat wszyscy wylewali z obrzydzeniem do zlewów, ma właściwości bardzo podobne do kurzego białka – świetnie się ubija i nadaje do tworzenia wielu deserów. Ja także poczyniłam już kilka rodzajów ciast, placków i przymierzałam się nawet do zrobienia bezy, której głównym składnikiem była owa woda z puszki. Wypieki z tym produktem są na tyle ciekawe, że nie idzie poznać po smaku, co jest odpowiedzialne za spulchnienie i nadanie miękkości. Podczas obróbki termicznej aqua faba (czyli wspomniana przeze mnie woda) traci swój charakterystyczny zapach i smak. Niedługo podzielę się z Wami słodkimi przepisami, których głównym składnikiem będzie ta woda, jednak dzisiaj zapraszam Was na placki, które podbiły ostatnio nasze serca. Miękkie okrąglaki ze świeżym groszkiem i odrobiną rozmarynu nadają się idealnie na piknikową przekąskę albo leniwe śniadanie podane na tarasie. Koniecznie ich spróbujcie!

wegańskie placki

piątek, 12 czerwca 2015

Focaccia z pomidorkami i pieprzem

Focaccia, to typowo włoski typ chleba, z dużą porcją oliwy i przeróżnymi dodatkami. Choć widziałam już setki wersji, wciąż nie wiem, jak dokładnie powinien wyglądać ten wypiek. Jedni mówią, że focaccia musi być bardzo cienka, inni, że raczej jak drożdżówka. Kolejni zawsze na wierzch kładą kilka dodatków, inni pozostają minimalistami i ograniczają się do dwóch. Mimo tych wszystkich wątpliwości, ja często piekę ten chlebek z jednego powodu: jest po prostu przepyszny i bardzo prosty. Może to moje zboczenie, ale nic mi tak nie smakuje, jak dobre pieczywo w połączeniu z aromatyczną oliwą. Jeśli do tego doda się jeszcze wyrazisty pieprz (wybaczcie, ale z solą to nie za bardzo się lubię), powstaje pieczywo, które ma się ochotę spożywać małymi kęsami, siedząc na werandzie i patrząc na zachód słońca nad plantacją oliwek.

wegańska focaccie

czwartek, 28 maja 2015

Pizza z białym, wegańskim sosem i szparagami

Po włosku potrafię powiedzieć trzy słowa: pizza, spaghetti i cappuccino. Jako jeden z większych kluchożerców miałabym ogromny problem, by wybrać ulubioną włoską potrawę, którą można z łatwością zweganizować. Przecież świat byłby tak smutny bez makaronu czy cienkiego ciasta drożdżowego z nadzieniem.
Chociaż oczy zaczynają mi się świecić na myśl o pizzy z toną dodatków, które przykryte są serem (wegańskim, oczywiście) i świeżą zieleniną, to wiosną stawiam na ekstrawaganckie opcje. Sos, zamiast przybierać czerwoną barwę, jest biało-zielony, na wierzchu nie ma sera i kukurydzy, a za to rumienią się szparagi i cebula. Bo mamy wiosnę, a maj obfituje w warzywa, za którymi niedługo będę tęsknić. I tutaj, w Gdańsku, mogę sobie pozwolić na taką bezczelną modyfikację, bo mam pewność, że żadna Włoszka nie zdzieli mnie za to wałkiem po głowie. ;)

czwartek, 30 kwietnia 2015

Najlepsze grissini


Jak zrobić grissini


Jak Wasze przygotowania do majowego weekendu? Podejrzewam, że większość z Was ma już zaplanowane, co położy na grilla. Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani co weganie mogą jeść podczas ogródkowej imprezy, koniecznie przekonajcie mój ostatni wpis (klik), w którym starałam się zamieścić inspiracje dla wciąż niezdecydowanych. Obok głównych dań warto położyć także przekąski, które świetnie sprawdzą się do podgryzania, zamiast kupnych paluszków lub czipsów. O wiele zdrowszą (i smaczniejszą!) opcją będą grissini, które robi się bardzo prosto i szybko.
Pewnie zabrzmi to bardzo głupio, ale znalazłam ten przepis w darmowej gazecie, którą dostałam przy okazji robienia zakupów w drogerii. Spodobał mi się on tak bardzo, że postanowiłam koniecznie go wypróbować. Jak to często bywa, zanim zabrałam się za przygotowywanie tych drożdżowych paluchów minęło sporo czasu, a ja prawie przez pomyłkę gazetę wyrzuciłam. Koniec końców, kiedy zrobiłam grissini po raz pierwszy od razu pożałowałam, że tak długo zwlekałam z wcieleniem tego pomysłu. Okazały się tak dobre, że zniknęły w kilka minut, zjedzone mimochodem, gdzieś między pisaniem prac na uczelnię a sprzątaniem pokoju. Jestem pewna, że Wam również zasmakują.