PRZENOSINY

Zapraszam na mojego nowego bloga http://klaudiaosiak.pl oraz na newsletter!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą surowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą surowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 listopada 2015

Surowe batoniki marchewkowe

Zawsze mam w szafce kuchennej paczkę daktyli. Choć mogłoby się wydawać, że bez przerwy jem niezdrowe słodycze, to wcale tak nie jest. Czasem mam ochotę na zdrową przekąskę, po którą mogę szybko sięgnąć, a przy okazji się nią nasycić. Kiedy mam odrobinę więcej czasu, do daktyli dodaję jeszcze orzechy i pestki, a potem miksuję wszystko na surowe batoniki.

Przepis na marchewkowe batoniki jest bardzo prosty w przygotowaniu. Potrzebujecie jedynie paru składników i chwili na zmiksowanie wszystkiego. Najwięcej czasu zajmuje moczenie daktyli i schłodzenie masy, jednak warto uzbroić się w cierpliwość. Przygotowane batoniki możecie przechowywać w lodówce nawet ponad tydzień, by móc je wyciągnąć w każdej kryzysowej sytuacji.



czwartek, 16 lipca 2015

4 sposoby na lody bananowe

Przyznaję szczerze, że nie wyobrażam sobie inaczej zacząć dnia, niż od zjedzenia miski lodów. Od początku czerwca jestem zakochana w mrożonych bananach z dodatkami i bez względu na pogodę czy to deszcz, czy skwar  jem je z taką samą przyjemnością i chętnie eksperymentuję z ich smakiem. Najfajniejsze jest w nich to, że ich przygotowanie zajmuje dosłownie chwilkę. Wieczorem wystarczy wrzucić pokrojone banany do zamrażarki, z samego rana wyciągnąć je i poczekać, aż odrobinę zmiękną. W międzyczasie można na spokojnie poćwiczyć jogę, wziąć prysznic lub poleżeć w ciepłej pościeli z ciekawą książką (wakacje rządzą się swoimi prawami, więc wszystkie opcje dozwolone!). Ten wpis traktujcie jak luźną inspirację; zebrałam tu własne ulubione połączenia, które królują w mojej kuchni ostatnimi czasy.

Jestem ciekawa, jaki wariant lodów bananowych Wy lubicie najbardziej?
 lody bananowe

niedziela, 12 lipca 2015

Makaron z cukinii i pesto z bobu

Ostatnimi czasy oprócz prostych sałatek (jak ta, którą pokazywałam niedawno), zajadam się także obiadami, które nie wymagają ode mnie długiego stania w kuchni. W kąt odeszły pszenne makarony, wymyślne potrawki jednogarnkowe, o pieczonych warzywach już nie wspominając. O wiele częściej sięgam za to po bób i cukinię  do pierwszego z tych warzyw długo się przekonywałam, bo w głowie wciąż miałam obrzydliwy zapach, który unosił się w całym domu, gdy pewnego dnia mój tata przez godzinę (!) gotował bób. Zgorszona nieprzyjemnym zapachem, szerokim łukiem omijałam te strączki przez kilka lat, a dziś bardzo chętnie po nie sięgam. Z odrobiną czosnku, natki pietruszki, dobrej oliwy i poszatkowanej cukinii udało się odczarować nawet najgorsze wspomnienie.

cukinia makaron

wtorek, 7 lipca 2015

Orzeźwiająca sałatka z melona i nektarynek

Uff... Żar leje się z nieba, na plaży tłumy turystów, a wytchnienie daje jedynie schowanie się w chłodnym mieszkaniu (po raz pierwszy nie narzekam na to, że słońce praktycznie nie dochodzi do mojej małej norki). Nie mam ochoty gotować, na pieczenie jest zdecydowanie za gorąco i, chcąc nie chcąc, przestawiłam się na jedzenie dużej ilości surowizny. Poranki zaczynam od lodów bananowych, potem przychodzi czas na surowe owoce w formie szejka, sałatki, albo, co zdarza się najczęściej, wyjadam je prosto z miseczki. Aby choć trochę urozmaicić smaki, które powtarzają się w moim wydaniu prawie codziennie (czyli banany, truskawki i melony), szukam inspiracji, by choć trochę zmienić nudne już owoce. Okazało się, że dobry pomysł był bliżej, niż myślałam. Wystarczyło, że zdjęłam z półki książkę "Poniedziałki bez mięs" i już wiedziałam, jaki przepis wykonam jako pierwszy: stanęło na bardzo prostej sałatce z melona i nektarynek. Zdecydowanie polecam Wam ten przepis, jeśli jak ja, latem macie lepsze zajęcia niż stanie pół dnia w kuchni, by przygotować coś pysznego. Gwarantuję, że te połączenie na pewno Wam się spodoba.

orzeźwiająca sałatka

piątek, 13 marca 2015

Surowy sernik z nerkowców

Dużo eksperymentuję ostatnio z surowymi deserami. Chwytam dosłownie za wszystko – owoce, orzechy, warzywa, nasiona, kasze... Jednak specjalne miejsce w moim sercu mają serniki z nerkowców, popularnie zwane nernikami. Chociaż zajadałam się nimi w wielu miejscach, nigdy nie robiłam ich w domu. Dlaczego? Pewnie odstraszały mnie wysokie ceny orzechów, całonocne moczenie i malutka porcja, jaka wychodzi z dość sporej ilości składników (a żadną tajemnicą nie jest, że łasuch ze mnie ogromny). Dopiero kiedy w końcu zebrałam się w sobie i zabrałam za przygotowywanie surowych słodyczy zrozumiałam, ile traciłam. W poszukiwaniu ciasta doskonałego chwyciłam za to, co wydawało mi się najbardziej oczywiste – nerkowce i migdały. Wyszło coś, co z pewnością zachwyci niejedno podniebienie! 

Bezglutenowe, surowe ciasto