PRZENOSINY

Zapraszam na mojego nowego bloga http://klaudiaosiak.pl oraz na newsletter!

niedziela, 12 kwietnia 2015

10 rzeczy, które przydają się w wegańskiej kuchni

Przygotowałam dla Was spis rzeczy, które niesamowicie ułatwiają przygotowanie roślinnych potraw. To, że nie używam mleka, jajek, masła czy sera wcale nie oznacza, że muszę rezygnować z dobrze znanych mi smaków i jestem skazana na jedzenie fasoli w sosie fasolowym! Część z wymienionych przeze mnie produktów można dostać w każdym sklepie osiedlowym lub większym hipermarkecie, a po kilka  trzeba wybrać się do sklepu ze zdrową żywnością. Na szczęście każda z tych rzeczy jest bardzo wydajna i starcza na długo.
wegańska kuchnia




1. Płatki drożdżowe
Te niepozorne płatki sprawiają, że potrawa nimi posypana nabiera serowego posmaku. Sprawdzają się zarówno w pastach, na pizzy (chociaż się nie topią), makaronach i tysiącu innych dań. Są takie miesiące, kiedy płatki drożdżowe dodaję praktycznie do każdego dania, przez co duża paczka starcza jedynie na kilka tygodni.

2. Czarna sól Kala Namak
Kto przeglądał MASZU przed świętami ten już wie, że ta sól dodaje potrawom jajecznego zapachu i smaku. Ma piękny, różowy kolor i ratuje życie, gdy po całonocnej imprezie ma się ochotę na zjedzenie pysznej tofucznicy (czyli jajecznicy z tofu).

3. Sos sojowy
Składnik, który pewnie większość z Was dobrze zna i posiada w swojej kuchni. Nadaje się nie tylko do dań azjatyckich i marynat, ale także do robienia aromatycznego wywaru z warzyw.  Dzięki niemu bulion zyskuje smak umami, który jest bardzo ciężko otrzymać przy gotowaniu samych jarzyn.

4. Mąka z ciecierzycy
Niezastąpiona przy robieniu naleśników! Dodaję łyżkę lub dwie do ciasta naleśnikowego i tadam! Nie potrzebuję żadnych jajek. To samo tyczy się tempury: najlepsza, jaką jadłam, to ta zrobiona właśnie z ciecierzycowej mąki.

5. Siemię lniane
Zmielone siemię wymieszane z gorącą wodą tworzy kleik, który idealnie zastępuje jajka w wielu przepisach. Często korzystam z tego patentu, bo jest bardzo prosty, a siemię nie ma intensywnego smaku, dzięki czemu nadaje się do wielu potraw.

6. Agar-agar
Każdy wegetarianin czy weganin prędzej czy później zatęskni za starą i poczciwą galaretką. Na ratunek przychodzi wtedy agar, czyli substancja żelująca wytwarzana z glonów (kto uważnie uczestniczył w lekcjach biologii w liceum, powinien kojarzyć ten produkt). Dzięki niemu weganie nie muszą rezygnować z robienia niektórych ciast, deserów, a także wytrawnych galaretek!

7. Olej kokosowy
To kolejny produkt, który większość z Was pewnie dobrze kojarzy. W wegańskiej kuchni stosuje się go zamiast masła, świetnie sprawdza się także w niepieczonych deserach, a jego zapach sprawia, że myślami przenoszę się na piaszczystą plażę nad ciepłym morzem.

8. Mleko kokosowe
Oprócz stosowania jako elementu obowiązkowego w daniach kuchni indyjskiej, dobrze schłodzone mleko kokosowe świetnie zastępuje śmietanę (od tej zwykłej, wlewanej do zupy, aż po kremówkę). Dobrze smakuje ze wszystkim i wszędzie. Moim zdaniem produkt idealny!

9. Ocet jabłkowy
Samego octu do picia nikomu nie polecam, ale wymieszanie jednej łyżki ze szklanką mleka sojowego to już inna historia! Dzięki temu zabiegowi mleko zakwasza się, co pozwala na otrzymanie produktu kefiropodobnego. Rozwiązanie idealne dla tych wszystkich, którzy w najbliższej przyszłości planują piec pulchne ciasta, np. biszkopty.

10.  Blender
Co prawda nie jest to produkt spożywczy, ale bez blendera naprawdę nie wyobrażam sobie życia. Jestem zbyt leniwa, by przecierać każdą zupę krem, nie lubię masła orzechowego ze sklepu, a po ciężkim treningu lubię wypić szejka owocowego. Mój blender jest w ruchu praktycznie codziennie, zabieram go ze sobą nawet na kilkudniowe wyjazdy. Może to przesada, ale bez tego sprzętu każdy weganin jest trochę jak bez ręki (lewej, żeby nie było).



5 komentarzy:

  1. Świetna lista i w sumie zgadzam się z każdą pozycją. Tak, blender jest niezastąpiony i również targam go ze sobą wszędzie, a kiedy zapomnę, jest dramat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo dobry wybór produktów! takich nigdy nie brakuje u mnie :) a ostatni - blender to już codzienność - dobrze powiedziane, u mnie to się sprawdza w 100% - bez blendera jak bez ręki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kala Namak jest nam zupełnie obce a na płatki drożdżowe czaimy się i czaimy... reszta produktów jak najbardziej używana :) No i zgadzamy sie z tym blenderem!!! Traktujemy go jak nasze dziecko, o które bardzo dbamy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Możemy zapytać o firmę i typ Twojego blendera? :P
    Oraz co jest wstanie zmielić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam electroluxa, ale niestety, nie wiem jaki to model. Mój pierwszy blender umarł po kilku miesiącach i dostałam w ramach gwarancji nowszy. Ten jest w stanie zrobić masło orzechowe, więc nie narzekam na jego możliwości. ;) Jak na dwuletnią maszynę jest bardzo fajny.

      Usuń